Zmuszeni zewnętrznymi okolicznościami do pozostania we własnych domach, nie zawsze – jak się okazuje – musimy rezygnować ze wszystkich możliwości pogłębiana wiedzy, czy rozwijania swoich zainteresowań, które były dla nas dostępne wcześniej.
Tak jest na przykład z wizytami w muzeum.
Nie opuszczając swoich domów i mieszkań, uczniowie starszych klas naszej szkoły mogli w ciągu ostatnich dwu tygodni skorzystać z oferty edukacyjnej muzeum w Bełżcu. Obydwa spotkania, w jakich nasaz młodzież uczestniczyła, dotyczyły tematyki żydowskiej.
Pierwsza z lekcji nawiązywała do niedawno obchodzonego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów. Mogliśmy poznać trudną historię czasu II wojny światowej zarówno z perspektywy ocalonych osób narodowości żydowskiej jak i Polaków, którzy do ich ocalenia się przyczyniali. Przytoczonych zostało kilka przykładów bohaterskich zachowań z obecnych terenów Polski wschodniej, które uświadomiły nam jak wiele odwagi oraz poświęcenia wymagało udzielanie pomocy Żydom w tamtych czasach.
Podczas drugiego spotkania młodzież została wprowadzona w świat życia codziennego, kultury i obrzędowości żydowskiej. Przypomniano początki narodu żydowskiego w nawiązaniu do przekazów biblijnych oraz w skrócie wyjaśniono, w jaki sposób naród żydowski pojawił się w Europie i na ziemiach polskich. Ciekawie prowadzony, a jednocześnie pełen informacji wykład, uświadomił nam na przykład, jak wiele wyrazów obecnych w dzisiejszej polszczyźnie ma korzenie w języku jidish. Wiele ciekawostek dotyczyło też celebrowania żydowskich świąt, żeby wspomnieć tu tylko Jom Kipur, Chanuka, Purim czy Rosz ha-Szana. Uważni słuchacze po tej niecodziennej lekcji nie powinni mieć problemów ze zrozumieniem dlaczego ortodoksyjni Żydzi często mają w swoich domach więcej niż jedną lodówkę, z jakiego powodu nie wolno im łączyć w diecie produktów mięsnych z mlecznymi, a wreszcie - co tak dokładnie oznacza słowo „koszerny”. Pani prowadząca zajęcia uświadomiła nam również, że niekoniecznie musimy być biegłymi znawcami języka hebrajskiego i, że wystarczy trochę wiedzy o symbolice używanej w architekturze sakralnej czy zdobnictwie nagrobków żydowskich, żeby na przykład dowiedzieć się nieco o życiu i zasługach pogrzebanych osób.
Trudno zawrzeć w kilku zdaniach, ogrom wiadomości jakie zdobyliśmy dzięki tym spotkaniom. Jedno jest pewne - nie można się było na nich nudzić, a barwnie przedstawione tematy rozbudziły naszą ciekawość i wywołały wiele dodatkowych pytań. Cóż, może i dobrze, ponieważ taki niedosyt często wyzwala potrzebę bardziej świadomego poznawania otaczającego świata i historii społeczności, które – jak właśnie naród żydowski - przez wiele wieków żyły na ziemiach polskich, współtworząc rzeczywistość minionych czasów, czego liczne dowody znajdujemy w otaczającym nas krajobrazie, sztuce czy literaturze. Wystarczy choćby wycieczka do Rymanowa, albo lektura „Pana Tadeusza”, żeby się o tym przekonać.
Poniższe zdjęcia przedstawiają synagogę w Zamościu oraz bimę - pozostałość po starej synagodze w Tarnowie.
Barbara Przybylska - Krukar
-